Gdzie i co zjeść w Kijowie? Odwiedzone miejsca, ceny i nasze opinie

by Dawid Świętochowski

Gdzie i co zjeść w Kijowie? Najlepsze knajpki na śniadanie, obiad i kolacje!

Nie od dziś wiadomo, że UWIELBIAMY jeść! Wiadomo również, że jeszcze bardziej uwielbiamy odkrywać nowe smaki, dlatego pewnie nie będziecie zszokowani, że nasze kolejne odwiedzone miejsce, czyli Kijów, jest równoznaczne z pojawieniem się kolejnego wpisu o gastro miejscach, które polecamy odwiedzić.
To co zjeść w Kijowie? 
Czy Kijów jest drogi? Gdzie zjeść barszcz ukraiński? Gdzie iść na wódkę z chrzanem? Na te i wiele innych pytań odpowiadamy w dzisiejszym wpisie!

A jeśli interesują Was nasze gastro polecenia z innych ukraińskich miast, to odsyłamy do innych wpisów:

  1. Gdzie dobrze zjeść w Odessie?
  2. Gdzie dobrze zjeść we Lwowie?

To co, chodźmy coś zjeść! 

Miejscówki, które opisujemy w dzisiejszym poście:

NA ŚNIADANIE:

NA OBIAD:

  • Mitla
  • Korchma

NA SZYBKO DO PRZEKĄSZENIA I PROCENTY:

  • Kyivska perepichka
  • Pijana wiśnia
  • Biały Nalew
  • Aroma Kava

TU CHODŹ NA OBIAD!

MITLA | Co zjeść w Kijowie?

Nie wyobrażamy sobie jechać w nowe miejsce i zupełnie olać kuchnię regionalną, dlatego na pierwszy ogień idzie Mitla – knajpka z typowo ukraińskimi daniami. A nie dość, że dania regionalne, to i cała knajpa ma swój regionalny klimacik. Regionalny jest tutaj i wystrój i strój kelnerek. Aha! i muzyka, która podobno często jest grana nawet na żywo, ale my niestety nie mieliśmy szczęścia i nie trafiliśmy.

  • ceny są bardzo przystępne. Choć zazwyczaj jesteśmy cebulami, tak tutaj porwaliśmy się na dwa dania i małe procenty 😀 
  • skusiliśmy się na (wszystko było pycha!):
  1. barszcz ukraiński – 15zł
  2. kotlet po kijowsku (taki dewolaj) z ziemniaczkami (nie są w zestawie-domówiliśmy dodatkowo) – 22zł
  3. smażone pierogi z mięsem i grzybami – 15zł
  4. Do tego piwo – 8zł, grzaniec – 11zł i kieliszek wódki (strasznie zimno wtedy było! :D) – 7zł
  • miejscówę łatwo przegapić, dlatego jeśli gps wskazuje Wam, że jesteście w dobrym miejscu, a Wy macie wątpliwości, bo „nic tu nie ma”, to tak, to jest tutaj 😀 Przed wejściem jest wywieszona flaga z nazwą knajpy, ale po ukraińsku, co tym bardziej nie ułatwia 😀 Żebyście nie musieli jednak  tak krążyć, jak my, poniżej wrzucamy Wam fotę z wejścia
barszcz ukraiński jest podawany z pycha ciepłymi bułeczkami czosnkowymi i śmietaną (15zł)
kotlet po kijowsku + homemade ziemniaki (22zł)
smażone pierogi z mięsem, grzybami w sosie serowym (15zł)
wejście do Mitli, wypatrujcie takiej flagi
po wejściu, schodzimy schodami w dół
NASZA OCENA:
  • KARO:  5/5 – Lecąc do Kijowa na mojej liście rzeczy do zrobienia było zjedzenie prawdziwego barszczu ukraińskiego. Zjadłam go w Mitli. Był to najlepszy barszczyk, jaki jadłam ever! (a przyznam się, że przez ponad 20 lat życia nie jadłam barszczu, bo wydawało mi się, że mi nie smakuje xd). Do tego te cieplutkie bułeczki ahh. 
  • DAWID: 5/5 – Super jedzenie, regionalne pierożki i najlepszy barszczyk jaki jadłem. Bardzo polecam! Musicie odwiedzić tę knajpę!

ZAPŁACILIŚMY: 93zł za 2 obiady, 2 barszczyki, piwo, grzane wino i kieliszek wódki

KORCHMA TARAS BULBA | Co zjeść w Kijowie?

Tu już nieco drożej niż w Mitli, ale klimat knajpy podobny. Dania regionalne, obsługa w strojach ukraińskich i fajna muzyczka. Do tego restauracji poszliśmy w ciemno, bo polecili nam ją znajomi i było równie pysznie, co w Mitli, ale!

  • ceny już były tutaj znacząco wyższe. Za tę samą kwotę, co w Mitli (90zł) tutaj mieliśmy tylko 2 zupy , 1 ciacho (musiałam :D) i napoje alkoholowe
  • polecamy spróbować solanki – to taka zupa na wywarze mięsnym – trochę ogórkowa trochę barszcz biały do tego posmak mięsny- taki tam mix. 
  • musicie wziąć sobie tu po kieliszku własnej produkcji wódki, bo inaczej się obrazimy 😀 do wyboru jest wiele smaków, nasz wybór padł na klasyk – wiśniówkę i coś wymyślnego – z miodem i chrzanem. Ta z chrzanem – konkret, ostra, mocna i dość niespotykana.
  • tę wódkę można również kupić w butelkach (np. na prezent). Choć z tymi cenami to tu poszaleli… flacha pół litra to ok. 70zł
  • NIE SMAKOWAŁO NAM ciasto po kijowsku –  był to mega słodki tort przekładany waflami, nawet dla mnie był za słodki, a ja mam naprawdę duży próg słodkości 😀
solanka (18zł) i zupa rybna (24zł)
szoty (8zł/jeden)
homemade wódkę można również kupić w butelkach
NASZA OCENA:
  • KARO: 4/5 – Odejmuję za dość wysokie ceny i niedobre ciasto, reszta super
  • DAWID: 4/5 – Kolejna klimatyczna knajpeczka, w której zjecie dobre i świeże jedzenie. Ocena 4 ponieważ wydaje mi się, że ceny są dosyć wysokie jak za te zamówienie..

ZAPŁACILIŚMY: 92 zł za zupę rybną, i solankę na wywarze mięsnym, piwo, nalewkę chrzanową i wiśniowa z miodem oraz ciacho kijowskie (średnie było)

TU CHODŹ NA ŚNIADANIE!

BLUE CUP COFFEE SHOP | Co zjeść w Kijowie?

  • Świetny, oryginalny wystrój – mają tam tapetę i fotele w zwierzaki. To taka miejscówa, która kojarzy mi się z idealnym miejscem na pracę zdalną – klimatycznie, kawa i dobre ciacho.
  • ceny powiedziałabym nie najniższe, aczkolwiek adekwatne do porcji i stopnia najedzenia się
  • oprócz śniadań mają tam fajne ciacha i kawy
  • co jedliśmy? owsiankę na słono (pierwszy raz w życiu!) z pesto, parmezanem oraz jajecznicę z chlebem i łososiem – oba dania b. smaczne
  • duży plus za darmową karafkę z wodą do każdego zamówienia
owsianka z pesto, parmezanem i jajkiem i jajecznica z łososiem
kakao z piankami Marshmallow
NASZA OCENA:
  • KARO: 5/5 – Fajna, fancy knajpka. Ceny nie są najniższe, ale serio się najedliśmy, więc uważam, że cena była adekwatna do porcji. Fajne, wymyślne dania i napoje. Pokochałam za kakao z marshmallow – całą ubiegłą zimę to za mną chodziło 😀
  • DAWID: 5/5 – Jako, że jestem miłośnikiem takich śniadań to musze ocenić na 5. Super przyrządzona jajecznica wraz z łososiem, awokado i grzankami. 

ZAPŁACILIŚMY: 62 zł za 2 obfite śniadania, dużą kawę i kakao.

PRZEKĄSKI I PROCENTY

LVIV CROISSANT - 3 szansa

  • Sieciówka, o której pisaliśmy już kilkukrotnie we wpisach z Ukrainy. Oferują pyszne, wielkie i smaczne croissantyWe Lwowie skradły nasze serce i bywaliśmy tam praktycznie dziennie, natomiast w Odessie to totalny niewypał– suche i bardzo ubogie w dodatki. Stwierdziliśmy jednak, że damy im jeszcze szansę i spróbujemy ich w Kijowie. Okazały się strzałem w 10!
  • cenowo : około 10zł takie najpopularniejsze, są też droższe – jak np. croissant z łososiem i serkiem Philadelphia – 15zł
  • croissanty zadowolą każdego – są zarówno wersje na słodko, jak i na słono
  • Lviv croissant ma bardzo dużo lokalizacji, nie sposób go nie zauważyć
NASZA OCENA:
  • KARO:  5/5 Po rozczarowaniu w Odessie – tam jedliśmy serio słabe, polubiliśmy się z croissantami na nowo. Ideolo na śniadanie, kolację i szybką przekąskę w trasie.
  • DAWID: 5/5 Smakowały tak dobrze jak we Lwowie dlatego daje mocną 5! Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ

ZAPŁACILIŚMY: 20zł za 2 croissanty

PIJANA WIŚNIA

Kolejna sieciówka, którą spotkacie w większych miastach Ukrainy (ale już nie tylko! W Polsce też już jest: w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Łodzi. Uwielbiamy to, że można się jej napić na ciepło, gdy na dworze mróz. Mamy do niej sentyment i jak jesteśmy na Ukrainie to tradycją jest, że tu wpadniemy, ale…

  • z cenami to tu trochę przesadzili.. za kubek 300ml zapłaciliśmy aż 20zł
  • na pewno jest to miejsce, które musicie choć raz odwiedzić, będąc na Ukrainie
  • podawana na ciepło lub zimno + wrzucane jest do kubka kilka (pijanych) wiśni
NASZA OCENA:
  • KARO: 3/5 – Cena wysoka i chyba już trochę mi się znudziła wisienka – to chyba mój 4. raz w tej miejscówce (wcześniej Odessa, Lwów i Wrocław)
  • DAWID: 3/5 – Wydaje mi się, że cena trochę duża jak za kubeczek we Lwowie czy Odessie tyle płacilismy za 2 kieliszki duży i mały. Smak już też nie jest taki sam jak za pierwszym razem we Lwowie. 

ZAPŁACILIŚMY: 20zł za 1 kubeczek 300ml

KIYVSKA PEREPICHKA | Co zjeść w Kijowie?

Podobno jest to miejsce, które bardzo często odwiedzają lokalsi. I nie dziwota – Kiyvska Perepichka to mini miejscówa z podawanymi na wynos pączkami z parówką, płacisz grosze i za pół minuty dostajesz ciepłą przekąskę.

  • perepicha to parówka w cieście (takie, jak na pączki), więc jest dość tłusta
  • jest całkiem smaczna, ale jest też bardzo tłusta, więc nam wystarczyło spróbować jednej i szliśmy dalej
  • świetny pomysł na szybką i tanią przekąskę na ciepło – jednak kosztuje około 3,50zł
  • nie ma możliwości wejścia do środka i zjedzenia – jest to tylko okienko, przez które zamawiamy – jak na McDrivie 😀
NASZA OCENA:
  • KARO: 4/5 – Smaczne, ale totalnie tłuste – coś jak ciasto na pączka, więc zjeść jednego/lub na pół i wystarczy. 
  • DAWID: 3/5 – Parówka w ciabacie. Dosyć tłusta ale za 3,50zł to bardzo uczciwa cena 😀

ZAPŁACILIŚMY: 7 zł za 2 perepichki

BIAŁY NALEW

Spoko miejsce na wieczorną posiadówkę, gdzie zarówno można się napić %, jak i coś zjeść. Biały nalew to bar za 1EUR – tzn. wiele rzeczy ma tam jedną stałą cenę 1EUR.

  • specjalizują się w cydrach (mają np. różany i truskawkowy)
  • można wziąć cydr na wynos w kubku, w kieliszku na miejscu, a także w butelce do domu 
  • mają również przekąski, jak hot-dogi czy małże
  • ładny, nowoczesny wystrój i wszystko w przystępnych cenach
  • Biały Nalew znajdziecie również w Odessie (pisaliśmy o tym TUTAJ), Lwowie czy Charkowie
  • ukraińska nazwa to Bilyi Nalyv – zapiszcie sobie, bo nam po polsku tego nie wyszukało na mapach 😀
NASZA OCENA:
  • KARO: 5/5 – Ja tam lubię takie słodkie trunki, więc daję piąteczkę. Do tego mają super hot-dogi – taka bardziej wypaśna wersja tych z Ikei – ideolo na gastro po wieczornych % 😀
  • DAWID: 3/5 – Ocena taka sama jak w Odessie, nie jestem miłośnikiem cydru. Małża to też nie moje klimaty.

ZAPŁACILIŚMY: 21zł za 0,7 cydru i 1 małżę

AROMA CAVA

Będąc w Kijowie nawet jeśli nie będziecie chcieli jej znaleźć, to Aroma Kava sama Was znajdzie. Jest dosłownie wszędzie! Aroma to taki ukraiński odpowiedni Costa Cafe czy Starbucksa – czyli kawki, kanapeczki i ciasta, ciasteczka.

  • jesteśmy 100% pewni, że za każdym razem, jak gdzieś w centrum staniecie i poszukacie wzrokiem tej miejscówy, to ją zobaczycie. Mieli bardzo dużo lokali – zarówno takich do posiedzenia, jak i tych mini – tylko na wynos (na zdjęciu)
  • mają duży wybór kaw, ciast i kanapek
  • kawiarnia jak kawiarnia, ja się na kawach nie znam, Dawid mówi, że zwykła kawa. Mają natomiast często sezonowe oferty, które mogą Was skutecznie skłonić do wejścia. Np. jak my byliśmy, to była już zimowa oferta i skusiłam się tam do cappuccino z przyprawami i pomarańczą
  • w porównaniu z Costą czy Starbucksem, tutaj ceny są bardzo przyjemne 😀
  • dobre miejsce na mały chill, zagrzanie się i podbicie kofeiny
NASZA OCENA:
  • KARO: 4/5 –  rzadko bywam w kawowych miejscówa, bo nie piję kawy, ale i dla takich dziwaków się coś znajdzie, dlatego daję maxa. Są tam herbaty, kanapki i wymyślne capuccino. Ja piłam cappucino zimowe z przyprawami i pomarańczą.
  • DAWID: 4/5 następna sieciówka, którą znajdziecie na każdym kroku w Kijowie. Bardzo dobra kawa, byliśmy w lokalu i też super wystrój. 
ZAPŁACILIŚMY: 14zł za dwie kawy 

SZPROTKI TEŻ SĄ SPOKO, CZYLI NIE SAMYMI KNAJPAMI CZŁOWIEK ŻYJE!

Żebyście sobie nie myśleli, że „oni to tylko po tych knajpach łażą!”, to informujemy Was, że na każdym wyjeździe część posiłków robimy sobie sami, by trochę zaoszczędzić 😀.

  • W Kijowie kupiliśmy sobie np. pizze z całkiem dobrym składem ze stoiska w supermarkecie (odgrzewane na miejscu). Pizze na ok. 1h przed zamknięciem są przecenione o ok. 40% (to są takie świeże picki, nie mrożone). Były nie najgorsze 😀
  • Raz poszliśmy do Maka na kurczaki, by trochę białko podbić 😀 i na pycha ciastko – wspomnienie z dzieciństwa. Takiego smaku jeszcze nie widzieliśmy – jagoda i serek śmietankowy
  • a na śniadanie wlatywały szprotki, przez które wszystko nam potem śmierdziało :DD

To co, już wiecie, gdzie i co warto zjeść w Kijowie? 🙂 Smacznego!

Jeśli ten wpis był dla Ciebie pomocny zafunduj nam kawkę, będzie nam miło 🙂
Postaw mi kawę na buycoffee.to

You may also like

Leave a Comment

Lubisz ciasteczka? Pewnie Czytaj więcej