Gdzie warto zjeść w Krakowie – nasze gastro polecajki

by Karolina Grychtoł

Wybieracie się do Krakowa i chcecie zjeść coś smacznego? Świetnie trafiliście, bo przychodzimy Wam dzisiaj z pomocą i podrzucamy kilka propozycji gdzie zjeść w Krakowie z naszych ostatnich odwiedzin w stolicy Małopolski. Każda miejscówka zawiera opis, naszą szczerą ocenę oraz info, ile zapłaciliśmy za te chwile gastro przyjemności 🙂 Wraz z kolejnymi odwiedzinami Krakowa, wpis będzie aktualizowany, więc lista powinna być coraz dłuższa – albo i nie, bo może nowe miejsca bardziej nas urzekną i zastąpią miejsca obecnym – kto wie 😀

COŚ KONKRETNIEJSZEGO - gdzie zjeść w Krakowie?

hawajskie żarcie, za obiad trzeba dać minimum 30zł, ale jedzenie jest naprawdę oryginalne; wzięliśmy sobie poke bowl – czyli michę z różnymi dobrociami, gdzie jednym z najważniejszych składników jest surowa ryba. Podstawą był tutaj ryż japonica. Dawid wziął sobie michę z łososiem, a ja wybrałam wersję wegańską – gdzie, uwaga! był arbuz, który miał imitować smak (i wygląd) surowego tuńczyka – powiem Wam, mega. Naprawdę do złudzenia przypominał tuńczyka, a wątpiłam w to, zamawiając szamkę, no bo jak to arbuz ma być rybą? 😀

NASZA OCENA:

  • Karo: 9/10 – oryginalna szamka i driny – pierwszy raz się spotkałam z hawajską knajpą, żaden fast food tylko fajne zdrowe jedzonko, odjęłam punkt za cenę – trzeba się liczyć z tym, że porcja to ok. 29-39zł, ale czasami warto się tak rozpieścić 😀
  • Dawid: 9/10 – ładny wystrój knajpki, świeże produkty, duża porcja spokojnie się można najeść, 
  • zapłaciliśmy:  107 zł (dwa dania + drink i piwko)

w dwóch słowach, dlaczego warto: egzotycznie i oryginalnie

 Wyobraźcie sobie, że przez dobrą godzinę rano robiłam research miejscówek z dobrym śniadaniem – wiecie, lubimy próbować nowe smaki i chcieliśmy wypróbować czegoś nowego. Gdy już miałam listę top 3 przypomniałam sobie, że mamy 1h do wymeldowania, a nie chcemy iść na śniadanie z rowerami, bo nie wiadomo, czy w ogóle będzie, gdzie je postawić. I myślę sobie, “ej, przecież naprzeciwko kamienicy, w której śpimy jest bar mleczny!”. Obczaiłam oceny i myślę sobie “to jest strzał w dziesiątkę, idziemy!”. 30sekund od zamknięcia drzwi pokoju byliśmy już w NAJLEPSZYM BARZE MLECZNYM EVER!

  • nowoczesny wystrój 
  • niskie ceny
  • na śniadanie do wyboru: różne rodzaje jajecznic, omletów, panini, naleśniki na słodko – naprawdę wybór ogromny!
  • mają obiady dnia w cenie 22zł (w tym dwa dania)
  • porządne porcje – spokojnie szło się najeść, ja swojej porcji panini nie byłam w stanie dojeść

NASZA OCENA:

  • Karo: 10/10 – przystępne ceny, duże porcje, a do tego smacznie i sympatycznie (obsługiwała nas bardzo miła pani 🙂 )
  • Dawid: 10/10 – ceny niskie jak na centrum Krakowa, śniadanko bardzo dobre, warto sprawdzić – POLECAM 🙂
  • zapłaciliśmy: 15zł (jajecznica z łososiem)+ 17zł (panini z sadzonym jajkiem, fetą i bekonem)   = 32zł

Warto, bo jest: klasycznie, bez udziwnień, pysznie!

NA DESER - gdzie zjeść w Krakowie?

Uwielbiamy takie oryginalne miejsca, jak to – można tutaj kupić typowo portugalskie przysmaki, a ich największym hitem są pasteis de nata – to takie mini babeczki budyniowe zapiekane w cieście francuskim. Poszliśmy tam z sentymentu – jedliśmy je kiedyś w Lizbonie i zamarzyło nam się przypomnieć sobie ten smak i wspomnienia związane z tym wyjazdem 🙂

  • Oprócz “babeczek” można tam również zjeść śniadanie, czy wypić kawkę/herbatę

NASZA OCENA:

  • Karo: 10/10 – odkryłam tę miejscówkę przez przypadek na Insta – i od razu powiedziałam sobie “musimy tam wpaść!” – mam sentyment do Portugali i do tych babeczek -jedliśmy je w Lizbonie. super było sobie przypomnieć ich smak i powspominać tamten czas
  • Dawid:10/10 – super przypomnieć sobie jak smakowały babeczki, które jedliśmy w Portugali na naszym pierwszym Eurotripie. Polecam spróbować każdemu
  • zapłaciliśmy12zł za 2 pasteis de nata

Warto, jeśli chcecie wrócić wspomnieniami do Portugalii

Od jakiegoś czasu mocno interesujemy się wegetarianizmem i staramy się zmieniać nasze nawyki żywieniowe na lepsze. Ale co do tego ma piekarnia, zapytacie? A no cośtam ma 🙂 – w “Massolicie” kupicie dania wegetariańskie oraz  wegańskie wypieki.

Postanowiliśmy kupić sobie wegańskie croissanty na drogę powrotną

  • nasz wybór: croissant z kremem z migdałów oraz z kremem orzechowym

NASZA OCENA:

  • Karo: 10/10 – były mega słodkie (a ja uwielbiam :D), a do tego  duży plus za to, że były wegańskie – bardzo fajnie widzieć, że piekarnie dają takie opcje
  • Dawid: 5/10 – nie moje klimaty, nie przepadam tak bardzo za słodyczami jak Karolina. Dla mnie croissanty były średnie – preferuję bardziej dania na słono
  • zapłaciliśmy: 16zł za dwa croissanty

Warto, bo zdrowo i wege

Zapiekanki Królewskie (Plac Nowy 4B)

Nie ma szans, żebyście przegapili to miejsce. Budka znajduje się w Okrąglaku na Kazimierzu i za każdym razem, jak tamtędy przechodziliśmy, ciągnęła się do okienka pokaźna kolejka. Jedliśmy tam dwa razy i za każdym razem było smacznie. Ot co, zwykła zapiekanka, tania, smaczna. Na dzień 8/08 w ofercie było 25 rodzajów, przedział cenowy 7,00-14,00zł. Zapiekanki jak to zapiekanki – raczej ciężko jest zepsuć takie danie.

W takim razie jak to się stało, że mają takie „branie”? Raczej jest to kwestia pewnego sentymentu – dawnych czasów, imprez i szybkiej szamki. Miejsce to owiane jest pewną historią – każdy ma zapewne swoje wspomnienia związane z takimi miejscami, więc może dlatego tu tak tłoczno?

 

NASZA OCENA:

  • Karo: 7/10 – czuję do nich sentyment, bo byliśmy tutaj podczas naszego pierwszego wypadu do Krakowa. Jest to świetna opcja, by zjeść coś treściwszego (zapieksy są całkiem duże) w momencie gdy nie chcemy/ nie możemy przeznaczyć czasu na siedzenie w knajpie. Nie jest to jedzenie wielkich lotów, ale jest tanio, smacznie, do tego wybór ogromny. Na szybką szamkę w sam raz. Odejmuję punkt za długie oczekiwanie – coś za coś, miejsce jest popularne, a w okienku do obsługi tylko jedna osoba, więc trzeba się uzbroić w cierpliwość.
  • Dawid: 8/10 – zapiekanki dosyć duże, więc spokojnie można się najeść. W Krakowie są to chyba najlepsze zapiekanki i dodatkowo znajdują się w fajnym miejscu. Polecam bardzo.

Nic szczególnego, ale warto, bo niby swojsko i tanio, a jednak królewsko, różnorodnie i sentymentalnie

centrum dowodzenia - czyli okienko, w którym zamawia się zapiekanki
Po lewej: Napalony Włoch, po prawej: Kurczak na polanie

To be continued - czyli, jeszcze tu wrócimy!

Z racji tego, że do Krakowa mamy niedaleko, będziemy na pewno odkrywać nowe ciekawe gastro miejsca, jak tylko znów tu zawitamy. A to oznacza, że wpis Gdzie zjeść w Krakowie będzie na bieżąco uaktualniany. 

Do zaś!

You may also like

Leave a Comment

Lubisz ciasteczka? Pewnie Czytaj więcej